Friday, February 25, 2005

Człowiecze Cierpienia w Męskim Świecie / Ma’ariv, 3. września 2004

„Tyle książek, tyle pisarek, kobiet! Kim one są?” To pytanie z okładki Kiedy była dzieckiem (Noffey Haneffesh) Corinny Hasofferett.


Kiedy była dzieckiem pozwala odpowiedzieć na to pytanie, jest to zbiór w dużym stopniu intymnych rozmów z pisarkami, rozmów, które połączył dziennik autorki i jej własna historia zamykająca tę książkę.

„Pisarki”. Czy istnieje wspólna jakość pozwalająca nam zdefiniować „Kobiece Pisanie”? Czy Corinna zamierzała opisać istotę „Kobiecego Przeżycia”?

Pisarki, których fragmeny życia zostają nam ujawnione są całkowicie różne od siebie. W „Kiedy była dzieckiem” odnajdziecie Barbarę Frishmuth z Austrii; Amelie Nothomb - Belgijkę urodzoną i wychowaną w Azji; Leilę Sebbar – urodzoną w Algierze z algierskiego ojca i francuskiej matki; Karen Alkalay-Gut z Izraela; Holenderkę Marion Bloom; Leenę Lander w Finlandii; Venus Khoury-Ghata w Libanie; Aminę Said Michelle Grangaud we Francji i Hanne Marie Svendson w Danii. Przede wszystkim ukazjuą historię swojego dzieciństwa, choć mówią również o młodości i życiu dojrzałym.

Są to wspomnienia kobiet, które wydają się nie mieć ze sobą nic wspólnego, mimo to łączy je bardzo wiele.

Najwidoczniejsza jest Nieobecność – doświadcznie pustki, braku. Wielokrotnie to przeżycie łączy się ze zniknięciem ojca: ojciec Barbry Frishmuth został zabity w czasie drugiej wojny światowej – nie pamięta go; ojciec Swietlany Wasilienko (Rosja) niegdy nie poślubił jej matki – powracał i odchodził, pozostawiając za sobą dziurawe wspomnienia.

Czasem źródło pustki bywa inne, jak w przypadku Dacii Maraini (Włochy), jest nim śmierć dziecka – wspomniana mimochodem, tylko w jednym zdaniu, zdaniu prawie nie wypowiedzianym.

Wiele pozostaje niedopowiedziane. Nie znajdziemy tego na stronicach książki, ale pomiędzy wierszami, w przestrzeni równoległej do historii życia.

W pełni wypowiedziane pojawiają się i powracają w książce przeżycia brutalnego najścia i wtargnięcia. Tym bowiem jest rewizja domu Anisy Darwish w Ramallah w 2002 i podwójna bezradność, kiedy stawia czoło oddziałom izraelskim i izraelskim przyjaciołom, którym nie potrafi opisać własnego losu w ich języku – języku okupacji; lub bezsilność wyrażona w historii Karen Alkalay Gut, historii gwałtu, podwojonej niemożliwością mówienia o tym w Męskim Świecie i w kategoriach językowych, które wyznacza męski punkt widzenia.

Pozostałe wątki, takie jak stosunek do własnego imiena czy miejsca urodzin, przeplatają się łącząc inne historie – jakby podszeptując nam w imieniu Corinny: Te kwestie powstały wskutek bycia kobietą.

W tych historiach znajduje się też silne powiązanie z tym, czym jest Izraelickość. Dwa z opowiadań izraelskich korespondują ze sobą: Holokaust, który uwidacznia się w pierwszej części książki – w podróży do Europy i rozmowach z europejskimi pisarkami. Jednak w drugiej części książki, która dotyczy pisarek ze świata arabskiego, gdzie Holokaust zdaje się całkowicie niknąć, objawia się on właśnie w tym zaprzeczeniu i zapomnieniu. Kiedy to zaprzeczenie staje się otwarte (w opowiadaniu Egipcjanki Niam El Baz), Corinna, poprzez swój dziennik podróży, przenosi nas do realiów swego dzieciństwa w Rumunii podczas drugiej wojny światowej. Tak jakby chciała powiedzieć: To naprawdę się zdarzyło.

A może chce znaleźć powiązanie z innym opowiadaniem izraelskim – naszych relacjach z Palestyńczykami, „Pokojem”, choć, przede wszystkim wojną. Kiedy wynurzają się wspomnienia z Rumunii – wojskowe rządy, wtargnięcie żołnierzy do domu w środku nocy, by znaleźć jej zbiegłego ojca, odebranie domu, kolczaste druty obozu przejściowego na Cyprze – tu echo niesie się jakby z historii życia Anisy Darwish w Ramallah. Stosunek obydwu opowiadań nie jest jasno określony, lecz sposób w jaki na siebie oddziałują otwiera przed czytelnikiem kolejną przestrzeń, pozwalająca na rozważenie szeregu powiązań pomiędzy nimi.

Siła, która jest w tej książce stopniowo całkiem nas ogarnia. Kobieca siła, by przeciwstawić tradycje, religie, Prawa Męskiego Świata, ale i mnóstwo bólu, cierpienia. Kobiecego cierpienia i cierpienia ludzkiego równocześnie. Nie zawsze potrafię odróżnić je od siebie, rozeznać się w tym, co może stwarzać ludzkie przeżycie a co jest wyjątkowe dla przeżycia kobiecego w świecie rządzonym Męskimi Prawami.

Ten ból rozdziera szczególnie wtedy, gdy pojawia się wraz z próbą odnalezienia radosnych wspomnień, właśnie wtedy, kiedy zakrada się od tyłu uparcie potwierdzając swą obecność poprzez życie tych kobiet, wtedy ukazuje się wiecznym i najsilniej zniewalającym.


Hagar Kotef-Sekund

Dodatek Literacki, Maariv 3.9.04



* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
Tłumaczenie z angielskiego: Natalia

0 Comments:

Post a Comment

<< Home

Google Groups Subscribe to TimeIn Tel-Aviv
Email:
Browse Archives at groups-beta.google.com