Friday, July 14, 2006

Woja, Izrael, Liban, Hezbollah, z drugiej strony Księżyca?

Jestem taka zmęczona, i nie tylko ze względu na późną godzinę - 01:00 w nocy!

Lektura raportu z Bejrutu (Raja) i całe mnóstwo odnoszących się do niego komentarzy pozwoliły mi spojrzeć na to, co zasłania kłębiącą się wojna i wszystkie te agresywne pokazy czystego patriotyzmu Hezbollahu: jest w tym wszystkim zamysł, tak sądzę, żeby wprowadzić atmosferę desperacji i, poczekajmy jeszcze chwilę, a będziemy mieć demonstracje nawołujące Syrię, żeby wpadła po drodze i ocaliła Liban przed jego słabym rządem.

Jednak, skoro nie znajdujemy się na tym samym Księżycu, a raczej po przeciwnych stronach lustra, obawiam się, że pewnego dnia podniosą się tutaj głosy, żeby powołać silnego przywódcę.

Tymczasem nasi cywilni ministrowie odgrywają zakładników w rękach naszych generałów.

I tak zabawy chłopców toczą się w nieskończonosc.

Lub do czasu aż zareagujemy i sami powstrzymamy ich na chwilę.

Ludzie, wzniesmy Czarną Flagę. Odpocznijmy trochę od tej głupiej zabawy w wojnę.

http://www.youtube.com/watch?v=u6nJDCA6ST4


wersja angielska

Saturday, April 16, 2005

Nieopłacana Pisarka

Wszyscy zdają się być jeszcze uśpieni – pierwszy autobus, okna budynków osłonięte żaluzjami, nawet motyle w moim ogrodzie.

Na drucie wysokiego napięcia siedzą dwa kruki. W odległości skrzydła od siebie.
Ona patrzy przed siebie.
On zwraca się do niej, jego dziób się porusza.

Moje okno jest zamknięte, nie otworzę go, żeby nie wdzierac się w ich prywatność, mimo że i tak nie zrozumiałabym kruczego monologu.

Ona siedzi, niewzruszona.
On odważa się na dwa malutkie kroki w jej stronę.

I odleciała, natychmiast, by zniknąć pośród drzew.
On nie poruszył się, zwrócił dziób do
różanopalcego nieba.

I odleciał. Dokąd?





* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
Tłumaczenie z angielskiego: Natalia

Google Groups Subscribe to TimeIn Tel-Aviv
Email:
Browse Archives at groups-beta.google.com